poniedziałek, 8 lipca 2013

38. Wznawiamy nadawanie po przerwie :)

Primo: jeśli dziwi Was numeracja posta to macie absolutną rację ;] Zastanawiałam się jak po przerwie w pisaniu to wszystko uregulować, pisałam dotychczas każdego dnia i chciałam zachować ten ciąg - żeby unaocznić sobie i Wam ile już trwa moje lepsze życie :P Dlatego po tygodniowym urlopie - witam z powrotem! 

Kilka słów relacji zatem - pod koniec czerwca stałam się szczęśliwą magister nauk politycznych z piątką na dyplomie ;] Obrona była czystą przyjemnością, promotor wydawał się być wzruszony, podobnie jak i my;] Potem był bardzo sympatyczny wieczór w gronie znajomych ^^ Następnie wyruszyliśmy z TŻ na północ kraju, nacieszyć trochę rodziców moja obecnością a siebie - widokiem i zapachem morza ;] Ostatecznie morza nie było wcale tak dużo, ale na świeżym powietrzu przebywałam praktycznie cały dzień :)

W sumie to trochę się obijałam jeśli chodzi o ćwiczenia, ale tak to jest że w czyimś domu, zwłaszcza jeśli jest się w gościnie u rodziców, ciężko zabrać godzinę dla siebie. Raz zrobiłam skalpel, raz zaliczyliśmy rowerową wycieczkę na 17 km, a 4 lipca byłam pierwszy raz w Koszalinie i Mielnie. Niby po sąsiedzku a nigdy nie zawitałam ;] Nie włączaliśmy endomondo, ale parę "klocków" podczas zwiedzania na pewno wpadło. Ogółem więc nie czuję się tak bardzo winna :)

Inna sprawa, to oczywiście kuchnia i pobyt u mamusi. Ja pierdzielę, nie wiem czy ja z tego wyrosnę kiedykolwiek. W rodzinnym domu dostaje małpiego rozumu na widok tego całego jedzenia i zachowuję się jakbym sama chciała zostać lodówką ;P Było i tak lepiej niż zawsze, ale gorzej niż w Toruniu. Trzeba będzie to nadrobić. 

Dzisiaj na dzień dobry rzuciłam zestawem Mel B. Potrzebowałam dobrej energii i te ćwiczenia rzeczywiście mi jej dodały. Popsuł mi się telefon, współlokator uciekł, z ofertą pracy jeszcze nie odpowiedzieli. Ech, oby tydzień skończył się znacznie lepiej. 

PS. rodzice powiedzieli, że na pierwszy rzut oka widać że ćwiczę :D Udawałam, że im nie wierzę, ale uchachałam się w duchu ;] Nie są z gatunku tych, co słodzą bez powodu ;P 

PSS Nie mierzę się teraz, bo znów przyszedł wiadomy czas w miesiącu i czuje się "napompowana", ale za tydzień uaktualnię wyniki ;]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...