czwartek, 11 lipca 2013

41. Patam, patam, tam tam - czyli pieniądzory po-szły! ;P

Uśmiecham się przy tym, walcząc z grymasem nieszczęścia bowiem pieniądzorami okupiłam powrót mojego ukochanego telefonu w me łapki. Okazało się, że usterka była poważna i wybuliłam nieco. Następnie, żeby złagodzić smutki, kupiłam sobie pożądaną tego lata maxi spódnicę ;D A co!

Nawet Wam się pochwalę: ) Po lewej macie mój zakup, po prawej, do wglądu, lepsze zdjęcie z aukcji alledrogo :P Spódnica jest świetna, w 95% składa się z bawełny i czuć to w trakcie noszenia. Nie chciałam bardziej prześwitującej, jak te szyfonowe, bo.. no po prostu nie lubię i już ;] 
Ciekawostka jest też taka, że pas jest na tyle szeroki, że można oszukać system i ubrać ją jako sukienkę i nikt się nie spostrzeże ;D Ma też jeszcze jedną funkcjonalność - świetnie maskuje "naddatki" w tych okolicach, a kiedy już ich nie będzie to po prostu pas złoże na pół! Haha, Einstein ze mnie :P

Dzisiaj przerobiłam SKALPEL, a zaraz biorę się do zapoznawania się z treningami Jilian Michaels. Jeśli się spodobają to może włączę je do stałego rozkładu jazdy. Do dzieła zatem!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...