Uśmiech się! :) Przy takiej pogodzie nie sposób przecież nie poczuć kopniaka energii i przypływu dobrego humoru. No chyba, że ma się do zrobienia tonę rzeczy przed kompem... ale wszystko jest do przejścia :) Może po południu wybierzemy się w plener z TŻ i znajomymi ze studiów. Została mi sama dłubanina przy tekście magisterki, ogólna redakcja, ale trzeba się wziąć spiąć i to zrobić bo jak zwykle będzie leżało i kwiczało w oczekiwaniu na deadline :)
Poszłam na 10 do klubu bo została mi ostatnia godzinka na karnecie w tym miesiącu, no i tym samym trafiłam na zajęcia inne niż dotychczas. Co więcej, do innej trenerki. Ania jest jak najbardziej osobą super sympatyczną, uśmiechniętą, widać że z niektórymi stałymi bywalczyniami ma bardzo dobre kontakty, ale... No właśnie "ale". Nie chcę wpadać w pułapkę oceniania po pierwszym razie, ale nie poczułam tego jakoś. Nie wiem czy Wam to kiedyś wytłuszczałam, ale koordynacja ruchowa nie jest moją najlepszą stroną :) Ba, to i tak bardzo eufemistycznie powiedziane. Na pierwszym TBC też potrzebowałam chwili, żeby wbić się w rytm i zacząć wykonywać polecenia poprawnie. Ale tu... za dużo jak na mnie było ćwiczeń w jednej sekwencji :) Opisałabym Wam jak to wyglądało, tylko ciągle nie władam sprawnie nazwami konkretnych ćwiczeń, dlatego bardzo chaotycznie taki opis pewnie by wyglądał :) W efekcie byłam zmęczona w 60% tego czego doświadczam na TBC z Justyną, bo momentami tylko zawieszałam się patrząc w lustro żeby załapać co i w jakiej kolejności robi trenerka. Czyli przerwy, przerwy, przerwy. Myślicie, że to tylko kwestia pierwszego razu czy też mieliście doświadczenia z trenerami, którzy Wam po prostu "nie leżeli"?
Mam dzisiaj jednak dobry humor :) Trzeba go pielęgnować i podtrzymać, bo to jednak bardzo krucha konstrukcja :P
P. S. Banały, banały - ale uwielbiam uczyć się nowych rzeczy ;] Wczoraj zainstalowałam na blogu widżet LinkWithin, dzięki któremu pod postami wyświetlają się propozycje wcześniejszych notek do przeczytania. Mała rzecz a cieszy :) Zastanawiałabym się nad wprowadzeniem tego do mojego reklamowego bloga, jednak najpierw muszę ogarnąć ten jego dynamiczny układ, który mnie niepomiernie wkurza. Może i wygląda to nowocześniej, ale jest według mnie cholernie niedopracowane i tym samym wadliwe.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz