poniedziałek, 3 czerwca 2013

3. Uprzejmie donoszę...

... że da się być na TBC jednego dnia i poddać się SKALPELOWI :D Co prawda dopiero teraz skończyłam, bo "tysioncpińcet" innych rzeczy było na głowie, ale radocha jaka! Chociaż nie powiem, dwa dni temu jakoś łatwiej wszystko szło :P Może moje szczątkowe mięśnie jednak się trochę męczą?

W każdym razie pozwalam sama sobie obdarować się naklejką:
Ewa Chodakowska naklejka Jestem z Ciebie dumna
W końcu przecież już mam minimalną dawkę na tydzień wyrobioną, c'nie?;] Teraz mogę już tylko iść na rekord. Swoją drogą, to najśmieszniej wychodzi mi chyba fragment ćwiczeń z leżeniem na brzuchu - Ewa krzyczy "oderwij uda od maty" a ja się w tym momencie zastanawiam czy dam radę z kolanami :D Ale bądźmy przy nadziei, że za jakiś czas będzie to tzw. pikuś.

PS. Oglądałam na YT filmiki z TBC i czuję się trochę w obowiązku Wam wytłumaczyć, że jest ogromna różnica między delikatnym hopsaniem jakie tam widziałam a twardym wyciskiem, jaki jest mi serwowany :) Ale to przy innej okazji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...