piątek, 7 czerwca 2013

7. Piąteczek w pełni słońca!

Dzisiaj byłam na TBC i na tym poprzestanę, basta, koniec i kropka. Chociaż czuję się fantastycznie i pozytywnie naładowana to jednak czas na trochę odpoczynku. Weekend spędzamy w domu mojego chłopaka, więc i warunki trochę inne i skrępowanie trochę większe. Na jutro lub niedzielę ustalę sobie całkowity odpust odpoczynkowy, nie zdecydowałam jeszcze który z nich będzie lepszy ;] Mam nadzieję, że wreszcie uda mi się zmierzyć siebie i porobić zdjęcia, żeby potem móc błyskać swoim sukcesem (wredna bestia, zakłada że taki będzie ^^). 

Do TBC powoli się wdrażam, już rzadziej się mylę, łapię wreszcie komendy Justyny ;] Zła część mojej duszy poratowała się dzisiaj obserwacją dziewczyny, która radziła sobie jeszcze gorzej ode mnie... Nie wińcie mnie, jestem tylko człowiekiem ;) Tak szczerze, to kto nigdy nie ratował swojego ego porównując się do kogoś, od kogo był lepszy? No, nie widzę jakoś lecących w moją stronę kamieni :) 

fitness motywacje
Muszę jednak przyznać, że dzisiaj naprawdę, NAPRAWDĘ się napociłam na zajęciach. Jest mimo wszystko trochę satysfakcji w moim głosie ;] Kolejna seria pompek na stepie, moje ramiona już drżą, Justyna woła że jeszcze 12 singli a ja widzę krople potu spadające na podłogę i myślę sobie "wow! Jak dawno was nie widziałam" ;] Radocha się kończy, gdy trzeba dobrnąć do domu a czerwoniutka twarz wyróżnia cię z tłumu xD

Miłego weekendu!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...