Tak, tak, moja rogata dusza przed czterema laty dorobiła się tego miana (jakimś cudem). Wybranek mój, ów czteroletni od dziś chłopczyk, zapytał tylko czy przy telefonie jest ciocia czy babcia po czym pohasał radośnie dalej męczyć siostrę, nie zaszczycając mnie nawet wysłuchaniem życzeń :) Zadania przekazania mu ich podjęła się matka :)
Siedzę dziś na tyłku i przykładnie uczę się a to trochę o firmie, a to trochę o tendencjach w rozmowach kwalifikacyjnych ogółem, a to trochę jeszcze odświeżam sobie język herbatopijców - angielski znaczy się :) Nie idzie to jakoś zadziwiająco źle, biorąc pod uwagę fakt, że ostatni raz czynnie używałam go jakieś dwa lata temu (o ile lekcje angielskiego na moim uniwerku da się zakwalifikować jako "czynną" naukę ;/). Przygotowałam sobie nawet wzory odpowiedzi, jako podpórkę na wypadek zżarcia przez stres. Kurczę... dawno mi tak na pracy nie zależało, ale też nigdy nie stałam wcześniej przed perspektywą rejestrowania się w urzędzie pracy w przypadku nie dostania jej ;/ Dlatego kto żyw, jutro o 11:30 trzymać kciuki i co tam chcecie i słać pozytywne wibracje do mnie i rekruterek co bym towarzystwo oczarowała :P
Dziś na wieczór zafundowałam sobie ponownie Total Fitness Ewy Chodakowskiej, z tym że nie z YT a zgodnie z płytką załączoną onegdaj do SHAPE. Uwagi w sumie podobne jak wczoraj - nie robiłam wyskoków przy ćwiczeniach z unoszeniem kolan, tylko po prostu statycznie przenosiłam je w górę. coś na kształt jaskółki, co pojawia się pod koniec płytki jest dla mnie po prostu niewykonalne ze względu na wielokrotnie wspominany tu brak równowagi ;] Staram się amortyzować wszystko mięśniami brzucha i spinaniem całej nogi ale i tak gibię się na wszystkie strony ;] Troszkę lepiej szło mi z rozstawionymi na boki ramionami, tak jak robiło się to na podwórku. Nie leżą też mi jakoś brzuszki robione od kompletnego leżenia do przytrzymywania kolan ramionami. Lepiej wychodziła mi modyfikacja Mel B, która odchylała się tylko w pewnym stopniu z wyprostowanymi plecami do tyłu. Wbrew pozorom własnie ta opcja mniej obciąża mi kręgosłup niż propozycja Ewy.
Z braku czasu nie będę się rozwodzić nad resztą wrażeń na temat Total Fitness, ale kiedyś na pewno do nich powrócę, chociażby z woli wypróbowania postępów w rozwoju mięśni :P Wracam do nauki, adios!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz