wtorek, 25 czerwca 2013

25. Coś nowego na środę.

Znowu u siebie w domku. Choć wynajmowany, choć tylko jeden pokój tak de facto jest mój, to zawsze jednak jest powrót do "Czegoś swojego". Swoich śmieci, swojego bałaganu, swojej półki w lodówce i kubeczka w łazience :) Toruń od bardzo wczesnego rana spływa deszczem, i to dosłownie, bo dolało tak że w sumie nie przypominam sobie w ostatnim czasie podobnej ulewy, bo deszcze jakoś magicznie nas do tej pory omijały.  A dzisiaj nie dość, że ciśnienie kiepskie, to duchota nie ustąpiła pomimo opadu ani na krok. Ulewa wyśmiała wręcz moją parasolkę, więc TŻ zaoferował się, że podwiezie mnie do "pracy" (gdzie robię praktyki od listopada), bo byłam potrzebna a stwierdziłam, że jeśli za długo będę sama myśleć nad tym, o co w czwartek mogą mnie zapytać na rozmowie kwalifikacyjnej, to zeświruję;)

Dzisiaj spróbowałam pierwszy raz 6 minutowych treningów Total Fitness z Ewą. Powiem jedno - miazga ;]]Pisząc te słowa jeszcze spływam potem i to takim, którego przy SKALPELU nie uświadczysz. Zrobiłam dziś zestaw 8, 4, 3, 1 i 10 - dokładnie w tej kolejności :) Jednak nie wszystko było tak pięknie, jak robi to Ewa, nie myślcie sobie :) Po pierwsze: po raz kolejny uświadamiam sobie, że muszę zainwestować w matę, karimatę - cokolwiek, bo kocyk nie zda ni huhu egzaminu. Przy #1 robi się np. deskę - a na moich panelach, często już zroszonych kroplami potu, przedramiona po prostu mi się rozjeżdżają . Z kolei #3 i przeskoki w przysiadzie dają tak popalić mojemu kolanu, że od razu sobie odpuściłam hopsasanie i po prostu robiłam przysiady w miejscu. Z pewnością każdy z treningów jest bardzo intensywny i muszę chyba jeszcze "dojrzeć" do nich, ale raz na jakiś czas przecież spróbować nie zaszkodzi. Jutro więc chyba potulnie wrócę do SKALPELA ;]

Ej, patrzę na metamorfozy na wallu Ewy i aż zaczynam się powoli martwić, ze u mnie nie ma postępów :( Niby wiem, że każdy ma inny organizm i inne tendencje do tycia/chudnięcia, ale zazdroszczę i martwię się, że nie dojdę do takich rezultatów. Ech, no ale cóż, nie czas na zamartwianie się "a co będzie", bo ważniejsze rzeczy mam na głowie ;] A więc spadam się uczyć przed rozmową, życzcie mi powodzenia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...