... jako studentka :D Nadchodzący tydzień będzie ostatnim w mojej karierze, więc lekka łezka się w oku mimo wszystko kręci :) Dziś na dodatek dzień ojca, choć mój akurat cały czas siedzi na dachu i "coś dłubie", według telefonicznych relacji mamy. W każdym razie życzenia przekazała krzycząc do niego tak, że ucho przy słuchawce prawie pozbawiła mi bębenka :) Ech, dobrze mieć rodzinę :))
Raniutko zrobiłam sobie SKALPELa, bo nie chce u teściów za bardzo skakać po podłodze, nie wiedząc czy mała Tosia przypadkiem nie śpi. A nie chcę zwracać na siebie uwagi, zwłaszcza dostając opierdziel ;] Poza tym w planach dnia pojawiła się jazda autem! I punkt tez został jak najbardziej zrealizowany, choć przy takiej ilości moich przekleństw i wyzwisk, że gdyby nie otaczające nas zewsząd pola, to z pewnością wywołałabym spore zgorszenie :) Dla jasności - to mnie uczy się jeździć, a konkretnie zadania tego podjął się mój TŻ, bo przez 5 lat posiadania prawka wprawy nie zdobyłam żadnej... Dzisiaj zrobiliśmy pewien progres - wyjechałam na szosę xD Trzeba jeszcze dla ratowania mojego honoru dodać, że jest to kwestia nie tylko doświadczenia, ale i ogromnego strachu, jaki odczuwam przy każdym środku komunikacji. Zdają sobie jednak sprawę, że umiejętność ta jest cennym atutem nie tylko w życiu, ale i w pracy, dlatego znalazła się wśród "do osiągnięcia" na ten rok. I tak też się stanie !:)
Przyszedł dziś do nas deszcz tak poza tym, i to dwa razy! Efekt nie był wielki, bo duchota w sumie nie opadła, ale chociaż zielenina dostała trochę pokarmu.
Poniżej macie za to wymiary zdjęte dziś rano, widać spadek w kilku miejscach, choć nie jest to waga :P Ale wydaje mi się ciągle, że wizualnie i tak jest lepiej niż mogę wam to pokazać na cyferkach. Na razie za mną 3 tygodnie ćwiczeń, w sumie bez żadnej diety, bo ciągle pozwalam sobie na dużo. Na szaro macie zaznaczone wymiary, które pokazywałam Wam 9 czerwca, o TU.
waga: 73,5 kg / 73, 4 kg
biust - 95 cm / 92 cm (poprzednie wymiary zdejmowałam przed samym okresem, stąd pewnie różnica)
pod biustem - 87 cm / 82 cm
talia - 73 cm / 72 cm
brzuch - 88 cm (na linii pępka) / 84 cm
biodra - 105 cm (najszersze miejsce, patrzyłam w lustro :P) / 103 cm
"boczki" - 95 cm / 93 cm
udo - 65 cm (jakieś 2 cm od krocza) / 64 cm
łydka - 38 cm / 38 cm
ramię - 31 cm / 30 cm
Pozostaje więc zacisnąć zęby i trenować dalej, aż te cyferki będą dużo, dużo niższe :)) Miłego wieczora!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz